gry crpg, a nawet nieco więcej
sobota, 07 listopada 2009
Szukajcie, a i tak nie znajdziecie

Kiedy zajrzałem do statystyk crpg.bloga z lekka się zdziwiłem. Czyżby podlinkował mnie jakiś duży, poważny serwis, dzięki czemu miałbym szansę stanąć, choć na chwilę, ale to przecież wystarczy, aby ogrzać się w promieniach ich sławy, obok tuzów polskiej publicystyki growej? Tylko niby dlaczego, wszak ostatnimi czasy lenię się straszliwie i nic niemal nie napisałem, że o problemach pisania z sensem w ogóle nie wspomnę. Niemniej, sprawdzić rzecz postanowiłem, bo w razie przeciwnym spać by mi ta kwestia nie dawała. Cóż się okazało? Ano okazało się, że tabuny czytelników zaglądają tu w poszukiwaniu dwóch rzeczy, których nie ma. Tak po prostu i przynajmniej na razie. Pierwsza to demo Dragon Age, a druga to Risen 2. Nie wiedzieć na pierwszy rzut oka dlaczego, bo przecież nigdy konkretnie o drugiej odsłonie nowej gry Piranha Bytes ani darmowej wersji demonstracyjnej kolejnego blockbustera z półki AAA firmowanego przez BioWare nie pisałem. Dopiero baczniejsze wejrzenie na strony odpowiednie, odpowiedź dać na powyższe może (wystarczy wpisać w Google'a hasła "demo Dragon Age" i "Risen 2"). To zresztą odpowiedź dotycząca nie tylko mojego udziału w wyprzedzającej kampanii promocyjnej obu tytułów. Ona stanowi, o czym święcie przekonany jestem, odpowiedź na pytanie, czym najczęściej zajmują się media, a w szczególności media zajmujące się grami. Tak jest, z reguły jest to p...ogawędka o niczym.