gry crpg, a nawet nieco więcej
środa, 27 maja 2009
Konsolowy Wiedźmin? Ano skasowany.

Przez miesiąc bez mała średnio mnie interesowały doniesienia ze świata gier. Najzupełniej słusznie. Okazało się bowiem, że poza oficjalną zapowiedzią Zeno Clash 2 i kolejnego S.T.A.L.K.E.R.-a, w świecie gier mnie interesujących, nie wydarzyło się nic godnego uwagi. Oczywiście nie przełożyło się to na liczbę newsów wszelakich, ale zdążyłem się przywyczaić do tego, że bombardowany jestem każdego dnia bzdurnymi najczęściej rewelacjami. Przykładem niech będą kolejne odliczania do rozpoczęcia kolejnych odliczeń do odliczeń ujawnienia objawień Pana Hideo K. albo teasery teaserów trailerów trailerów nowego dzieła Infinity Ward. Ręce opadają, ale jest o czym pisać. Wszystko da się rozbić na atomy, jak powiadają klasycy. Przechodząc do porządku dziennego nad mało znaczącymi wydarzeniami, pozwolę sobie wrócić do kasacji konsolowego Wiedźmina. Niby satysfakcję mieć powinienem jakąś z tego faktu, ale niestety nie mam. A nie mam, bo okazało się, że bezpośrednią przyczyną kasaty są poważne problemy finansowe CD Projektu. I nie ma z czego się cieszyć, choć w sieci natknąłem sie na komentarze ludzi małych, których zdarzenie to raduje. Niestety, nie podzielam tych opinii, bo CDP zrobił przynajmniej trzy rzeczy, za które należy mu się szacunek. 

Primo. To własnie CDP rozkręcił krajowy rynek gier poprzez przyjazną graczom politykę cenową i wydawniczą. Jego konkurenci pozostawali przez czas długi daleko w tyle za CDP w kwestii tańszych edycji gier, włączania do katalogu pomniejszych tytułów, etc.

Secundo. GOG.com, czyli rewelacyjna platforma sieciowa oferująca stare tytuły w niskich cenach na warunkach, które uznane za niekorzystne być nie mogą.

Tertio. Wiedźmin, gra która poruszyła krajową branżę i Polaków świadomość w kwestii gier, a nadto rozruszała skostniały już gatunek gier cRPG.

Na drugiej szali położę jedną tylko rzecz. Zepsucie krajowego rynku poprzez stworzenie serwisu gram.pl. Ogólnie rzecz ujmując, pomieszanie ról spowodowało, że serwis ów stał się symbolem tego, co w polskiej sieci dominuje i przy różnych okazjach wycieka, a mnie się to nad wyraz nie podoba. W ślady CDP poszli zresztą inni wydawcy gier. Cenega ma już What2Play, Techland Bazę Recenzji i dziwi mnie niepomiernie i nieustannie toleracja, jaką gracze dla tworów tych wykazują.

Jakby jednak nie patrzeć, całokształt działalności CDP na szacunek zasługuje i piszę to nie po to, żeby przypodobać się komuś, jako że mam to w głębokim poważaniu, ale by temu i owemu, bez umiaru słowami szkaradnymi szermującemu, odpór dać.