gry crpg, a nawet nieco więcej
czwartek, 19 sierpnia 2010
Goodbye Mr. Thorton (2)
Powtórzę. Alpha Protocol jest przeciętną grą akcji i równie przeciętną skradanką. Jest za to bardzo dobrym rolplejem i przede wszystkim rolplejem, na co wskazuje zresztą podtytuł The Espionage RPG. Ten podtytuł dopisany był jednak drukiem na tyle małym, że znakomita większość recenzentów go nie zauważyła robiąc z siebie idiotów. Zadziwiające jest to, że w dobie ekscytacji "filmowym" systemem dialogów dla analfabetów, z którego zasłynął Mass Effect, rolę atramentu sympatycznego przejęła funkcja zmniejszenia czcionki, co dobitnie zaświadcza o kondycji recenzentów. Oceniając grę jako szpiegowski cRPG, całość jawi się dość przekonująco, a na kilka dość oczywistych wad, jak na cRPG przystało, co należy i trzeba akcentować, przymykam oko. I pewnie dlatego Alpha Protocol przyniosło mi sporo dobrej zabawy, którą powtórzyłem raz, a zrobię to ponownie za czas jakiś. O ilu tytułach mógłbym tak napisać? Niewielu, bardzo niewielu. Z uwagi na brak czasu i porę roku, co chciałem na ten temat napisać, sączę niewielkimi partiami. Druga poniżej.