gry crpg, a nawet nieco więcej
czwartek, 04 czerwca 2009
Jonricowi podziękowano, a Scorpia podziękowała - szeregi piszących o cRPG coraz bardziej przerzedzone.

Co się dzieje do diabła. Branża gier podobno kwitnie niemal, E3 podobno olśniewa, choć nie bardzo wiem czym, a w ciągu kilkunastu godzin dotarły do mnie wieści, że prawdopodobnie upadnie RPG Vault, firmowany przez IGN, który rozwiązał umowę z Richardem Aihoshim, znanym jako Jonric, całkiem sensownie o grach, zwłaszcza cRPG, pisującym. Owszem, RPG Vault ostatnimi czasy skupiał się w dużej mierze na MMORPG i materiałach deweloperskich, ale wywiady Jonric robił przednie, na powiązanym blogu też ciekawie prawił, trzeba mu to przyznać. Ale to małe piwo. Prowadzenia bloga, mam nadzieję że czasowo, zaprzestała Scorpia, nestorka pisania o grach, czyniąca to od około ćwierćwiecza, jeszcze na łamach Computer Gaming World. Napisałem już na ten temat łzawy tekst na Gralejdoskopie, więc powtarzać się nie będę, zapraszając we wspomniane miejsce. Jak tak dalej pójdzie, to o grach cRPG pisać będą głównie ci, bo to oni będą najbardziej słyszalni, którym podobał się Forsaken Gods, a Baldur's Gate już nie, a w Planescape: Torment jest za dużo czytania, a Wiedźmin to słaba gra, bo zrobił go CDP, a Two Worlds to cRPG co się zowie, bo nie zrobił go CDP, a Troika to takie studio, co nie umiało robić gier, a najlepsze scenariusze pisze Rihanna Pratchett, a BioWare jest przereklamowane, a w ogóle to oni są dziennikarzami i wiedzą lepiej. Ja zaczynam schodzić do podziemia.



środa, 27 maja 2009
Konsolowy Wiedźmin? Ano skasowany.

Przez miesiąc bez mała średnio mnie interesowały doniesienia ze świata gier. Najzupełniej słusznie. Okazało się bowiem, że poza oficjalną zapowiedzią Zeno Clash 2 i kolejnego S.T.A.L.K.E.R.-a, w świecie gier mnie interesujących, nie wydarzyło się nic godnego uwagi. Oczywiście nie przełożyło się to na liczbę newsów wszelakich, ale zdążyłem się przywyczaić do tego, że bombardowany jestem każdego dnia bzdurnymi najczęściej rewelacjami. Przykładem niech będą kolejne odliczania do rozpoczęcia kolejnych odliczeń do odliczeń ujawnienia objawień Pana Hideo K. albo teasery teaserów trailerów trailerów nowego dzieła Infinity Ward. Ręce opadają, ale jest o czym pisać. Wszystko da się rozbić na atomy, jak powiadają klasycy. Przechodząc do porządku dziennego nad mało znaczącymi wydarzeniami, pozwolę sobie wrócić do kasacji konsolowego Wiedźmina. Niby satysfakcję mieć powinienem jakąś z tego faktu, ale niestety nie mam. A nie mam, bo okazało się, że bezpośrednią przyczyną kasaty są poważne problemy finansowe CD Projektu. I nie ma z czego się cieszyć, choć w sieci natknąłem sie na komentarze ludzi małych, których zdarzenie to raduje. Niestety, nie podzielam tych opinii, bo CDP zrobił przynajmniej trzy rzeczy, za które należy mu się szacunek. 

Primo. To własnie CDP rozkręcił krajowy rynek gier poprzez przyjazną graczom politykę cenową i wydawniczą. Jego konkurenci pozostawali przez czas długi daleko w tyle za CDP w kwestii tańszych edycji gier, włączania do katalogu pomniejszych tytułów, etc.

Secundo. GOG.com, czyli rewelacyjna platforma sieciowa oferująca stare tytuły w niskich cenach na warunkach, które uznane za niekorzystne być nie mogą.

Tertio. Wiedźmin, gra która poruszyła krajową branżę i Polaków świadomość w kwestii gier, a nadto rozruszała skostniały już gatunek gier cRPG.

Na drugiej szali położę jedną tylko rzecz. Zepsucie krajowego rynku poprzez stworzenie serwisu gram.pl. Ogólnie rzecz ujmując, pomieszanie ról spowodowało, że serwis ów stał się symbolem tego, co w polskiej sieci dominuje i przy różnych okazjach wycieka, a mnie się to nad wyraz nie podoba. W ślady CDP poszli zresztą inni wydawcy gier. Cenega ma już What2Play, Techland Bazę Recenzji i dziwi mnie niepomiernie i nieustannie toleracja, jaką gracze dla tworów tych wykazują.

Jakby jednak nie patrzeć, całokształt działalności CDP na szacunek zasługuje i piszę to nie po to, żeby przypodobać się komuś, jako że mam to w głębokim poważaniu, ale by temu i owemu, bez umiaru słowami szkaradnymi szermującemu, odpór dać.

 

poniedziałek, 27 kwietnia 2009
Konsolowy Wiedźmin skasowany?
Wyczytałem tego newsa na Polygamii, a wiem skądinąd, że chłopaki są nieźle poinformowani w zakresie wydarzeń krajowych. Jeżeli to tylko plotka, która się nie sprawdzi, to nie ma o czym pisać. Jeżeli prawda, to jest to kamyczek do ogródka tych znawców (pozdrowienia dla "najstarszego krajowego serwisu"), którzy twierdzą, że kryzys branży gier się nie ima, a po wtóre nie ma chyba czego żałować. Geralt z Rivii jako Wielki, Pradawny, Przepotężny i Przemagiczny Mag to taka przesada, że w głowie się nie mieści. Żeby tak jeszcze Dante's Inferno padło i przyzwoitość zatriumfuje.
Słowa, słówka i półsłówka

Słowa. W grach cRPG zdają się pełnić znaczącą rolę. Ile słów pada w głośnych cRPG firowanych przez BioWare? David Gaider ujawnił to w ubiegłym tygodniu w Melbourne. Ot ciekawostka.

Baldur’s Gate II (2000) - 1,200,000 słów
Neverwinter Nights (2002) - 200,000 słów
NWN: Shadows of Undrentide (2003) - 200,000 słów
NWN: Hordes of the Underdark (2003) - 200,000 słów
Star Wars: Knights of the Old Republic (2003) - 600,000 słów
Dragon Age: Origins (2009) - 900,000 słów

Fable 2 oferowało 370.000 słów, Planescape: Torment około 800.000 słów, Dragon Age przebije je obie. Warto jednak pamiętać, że o jakość idzie, a nie ilość.

wtorek, 21 kwietnia 2009
CRPGarść wieści

J.E.Sawyer objął stołek lead designera Fallouta: New Vegas. Wcześniej pracował na tym samym stołku nad Van Burenem. Wzruszenie nie pozwala mi napisać więcej. Obsydianowi Chłopcy ruszają do boju! PS. Wpis J.E.Sawyera to ten z 20 kwietnia, godz. 8.24 pm.

Ascaron cienko przędzie. Bardzo cienko, właściwie balansuje na krawędzi bankructwa. Przy okazji okazało się, że Sacred 2 sprzedało się na pecetach w półmilionowym nakładzie, a konsolowa edycja jest już gotowa. Czy doczekamy się dodatku do Sacred 2 tego lata i jakiś czas później Sacred 3, jak zapowiadano w ostatnich dniach? Czas pokaże.

Neverwinter Nights 2 + Maska Zdrajcy za niecałe 60 zł. Aby zagrać w Storm of Zehir i Mysteries of the Westgate trzeba mieć NWN2., więc gdyby ktoś nie miał...

Wersja demo King’s Bounty: Wojowniczej Księżniczki już jest (486 GB). A Cenega, polski wydawca gry, jest obecnie na etapie prezentacji kolejnych obrazków i trailera.

Niespodzianka dla wielbicieli Two Worlds. O ile takowi istnieją, rzecz jasna.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20